ďťż
Gimnazjum nr 2 w Kraśniku



AdiCF - 25.05.2005 22:24
" />Wszystkie pytania sugestie spostrzezenie problemy oraz wszystko co wam przyjdzie do głowy na temat Gimnazjum nr 2 piszcie tutaj;) Miło będzie jak w topicu tym będa tez wpisywać się absolwenci tej szkoły, a także absolwenci z gimnazjum nr 1 którzy maja może jakies pytania włącznie naszego gimnazjum absolwentów w naszym gimnazjum....Byli teraźniejsi przyszli uczniowie szkoly oraz "przyjeciele" z gimnazjum nr 1 łączcie się;)

Sugerowane przyklejenie tematu;)





magik - 26.05.2005 13:10
" />SKOŃCZYŁEM

Nie żałuje



WOJTIkr - 26.05.2005 14:12
" />a ja bym wrócił - pozdrówcie panią Adamczyk i Gołoś od mnie



zielonakrs - 26.05.2005 14:19
" />ej jak dobrze mi sie zdaje identyko temat był wcześniej i napisałam, że u was w gimie j**ie grzybem....tak był ten temat....





szpiegu - 26.05.2005 14:20
" />oj j**ie j**ie, ale tylko w sali gimnastycznej



zielonakrs - 26.05.2005 14:28
" />wiem bo bywałam często gęsto u was na zawodach



Dami - 26.05.2005 15:41
" />jestem absolwentem tej szkoły
wspominam bardzo miło..



AdiCF - 26.05.2005 18:55
" />a ja sie tam ucze a w zasadzie koncze:D i jezeli mial bym sie powolac na pewnych nauczycieli to powiedzial bym na szczescie np nauczyciel informatyki........ale coz chyba zle trafilem:/ od geografi...tak tej pani tez bym podziekowal:D od angielskiego, ktora mimo wysilku chyba juz musi mi 5 postawic o jakze mi przykro ze jej sie nie udalo abym mial 4 lub 3:D to samo tyczy sie informatyki i geografi...z tym ze z informatyki chcialem na 6......ale zabraklo mi jednego nie jestem dziewczyną, troche to smiensze ale w każdej pracy jak dotad chociaz jedna dziewczyna dostała 6 ch*j wie za co a z chlopakow to sporadycznie jak narazie dwa razy ....ale coz nie przejmuje sie tym zbytnio do czasu...... A ktorego nauczyciela wspominacie albo lubicie obecnie najbardziej:D? no ja oczywiscie pania Anie Kozlowska Kaske Wojtaszek i mogl the best wychowawczyni pani Elzbiete Wójcik:) narazie o antybohaterach nie mowmy jeszcze przyjdzie czas:D a macie jakies fotki filmiki z tej szkoly?:D np waszej klasy albo jakies z zawodów? ja mam na stronce klasy ale jakos nie chce się chwalic ta stronka:D (wkrotce umiesszcze tam tez filmiki:D)



szpiegu - 26.05.2005 18:59
" />Pozytywni hmm, w pamieci zapadla mi Pani Kozlowska od j.polskiego (ktora z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, hehe pamietne zdanie "...powoduje slepote" ), Pani Ciszynska od fizyki i Pania Wilczek od Chemii, ktore takze serdecznie pozdrawiam



AdiCF - 26.05.2005 19:00
" />a ja pamietam powiedzonko pani kozlowskiej z ktora od pierwszej klasy mam polski i na serio jest zaj****ta:D do rzeczy "Musicie wiedziec ze mnie to wcale nie obchodzi ze was to nie obchodzi":D



Widmo - 07.06.2005 19:42
" />Mi sie w P.G. nr 2 podobalo Jak dla mnie to bylo to fajna szkola Pozdro dla pani Stasi



Bua - 11.06.2005 21:58
" />
">Jednak bardziej zenujacym od tego wszystkiego jest to ze wylecialy wszystkie tematy, o których wczesniej mówili nasi dewociarze


czy to m.in. do mnie

ps. ja PG2 wspominam bardzo dobrze.. super szkola byla



Matrix - 25.07.2005 10:31
" />ha ha ja tez skonczylem ta p**********ą szkołę !!!!

.: Matrix o godzinie 12:31 25.07.2005 dodał(a):

Zajefajne gimnazjum



kuba BTK - 24.09.2005 15:58
" />Ja już skończyłem tą szkołe, a teraz przewalone bo Górka (jest cieżko)
Ogólenie 2 była fajna



dośka - 24.09.2005 16:07
" />No... Ja za gimnazjum tęsknię, bo było łatwiej, a teraz w LO to troszkę cięzko... Ale damy rade



floruś - 24.09.2005 16:15
" />Dwójka to fajna szkoła była... przynajmniej ja ją tak wspominam A pani Stasia rulez To było coś po prostu, te bitwy kluczami czy rzut miotłą w dal



M!$ka - 01.10.2005 08:06
" />
">A pani Stasia rulez

o to to, pani Stasia jest świetna

.: M!$ka o godzinie 10:06 01.10.2005 dodał(a):

Jeju, czy na tym forum nie ma nikogo z dwójki



AdiCF - 01.10.2005 08:18
" />
">Jeju, czy na tym forum nie ma nikogo z dwójki


Właśnie też się zastanawiam.....

A mam pytanie bo doszly mnie sluchy ze przedsiebiorczosci nie ucza juz ta pani o ktorej teraz mysle czy to prawda?:>



Maciej - 01.10.2005 10:30
" />chodzi o panią Kasie? jesli tak to uczy teraz na gorce informatyki



Asieńka - 01.10.2005 12:55
" />
">chodzi o panią Kasie? jesli tak to uczy teraz na gorce informatyki

Jak ją zobaczyłam pierwszego września na górce to sie cieszylam, że będzie mnie przedsiebiorczości uczyc... ale to byly tylko złudne nadzieje



zielonakrs - 01.10.2005 13:12
" />przedsiębiorczości w gimie już nie ma, zlikwidowali ten przedmiot i p. Kasia straciła posade



Kaśka - 01.10.2005 15:11
" />
">p. Kasia straciła posade

nie do końca straciła, hehe teraz uczy mnie informatyki na górce
A tak do tematu to chodziłam do Gimn.2 ale nie lubię tej szkoły, od samego początku mi się nie podobało za bardzo. Chyba jestem jakimś wyjątkiem



AdiCF - 01.10.2005 19:42
" />
">przedsiębiorczości w gimie już nie ma, zlikwidowali ten przedmiot i p. Kasia straciła posade


w gim nr 1 może i tak a czy w gim nr 2 też tak zrobili? A to że pani Kasia uczy na górce to słyszałem ale myslalem ze ona na trzy fronty teraz....bo np kiedys uczyla w gim 1 i 2 to czego by do tego nie dolozyc jeszcze nauczanie na gorce?:P chociaz pogodzic te 3 w jednym bło by niezmiernie trudno.....dobra chyba sobie odpowiedzialem na pytanie:D swoja droga troche poj***ne ze nie ucza przedsiebiorczosci wczesniej niz w liceum....juz od malego powinno sie uczyc dzieci jak byc przedsiebiorczym i zapoznac ich np z podstawymi pojeciami typu kapital rynek itd



M!$ka - 01.10.2005 21:27
" />
">w gim nr 1 może i tak a czy w gim nr 2 też tak zrobili

Tak Adrian, nie ma 'u nas' w dwójce przedsiębiorczości. W sumie to do końca nie jestem pewna bo w 2 klasie żem, ale tak słyszałam od starszych ludzi



kubasiek - 03.10.2005 16:40
" />Nie przedsiebiorczosci teeraz w gimnazjum nr 2 wiem bo tam chodze i to do najstarszej klasy



karolcia - 06.10.2005 13:53
" />też chodziłam do 2 i troche mi się tęskni do tej szkoły ;p Wkońcu chodziłam tam też do podstawówki...9lat w jednej szkole i tak do innej pójść...troche głupio ;p



Karol - 12.10.2005 09:35
" />Ja też chodze do 2 i mi się szkoła podoba



Dami - 12.10.2005 11:36
" />ojj dawne czasy iedy ja uczeszczalem do tej szkółki.... hah



marcoxp - 22.10.2005 15:22
" />JA "dwójkę" skończylem" w tym roku i nie żaluje górka jest lepsza:)
Z gimnazjum milo wspominam panią Gołoś i panią Wilczek



EwWwKa - 29.10.2005 10:24
" />Dobrze bylo za mej kadencji
Teraz slyszalam ze sie duzo dzieci tam rozcpalo
Ostatnio slyszalam jakies historie na temat kilku uczni z gim 2



Asieńka - 29.10.2005 14:46
" />
">uczni

A ja nie słyszałam żadnych historii na temat tych uczniów


">Teraz slyszalam ze sie duzo dzieci tam rozcpalo

Teraz to podobno tam przeczkole panuje... Wszędzie pełno krasnolódków Moja koleżanka mieszka o rzut kamieniem od 2-jki i czesto młodziutkie chłopaczki przychodza na fajki pod jej klatke. O mather... Czasami mam podejrzenia, ze to uczniowie podstawówki.
A tak poza tym to kilkoro moich znajomych stwierdziło, że Nasz rocznik, '88 byl ostatnim normalnym

Z:posprzatane, teraz bez robienia offtopów i pisania "a to ty!znam cie chodziles do 3b!" takie rzeczy na pw



OliVia - 29.10.2005 17:30
" />
">Nasz rocznik, '88 byl ostatnim normalnym
-popieram. A ztymi gnojkami to naprawde tragedia...za moich czasow tak nie bylo



EwWwKa - 30.10.2005 07:52
" />
">-popieram. A ztymi gnojkami to naprawde tragedia...za moich czasow tak nie bylo

A tam gadasz ze nie bylo,poprostu tego nie zauwazalas albo Cie to nie obchpodzilo!!
Teraz jest jak kiedys (no prawie)



M!$ka - 30.10.2005 20:18
" />
">rocznik, '88 byl ostatnim normalnym

W każdym roczniku znajdzie się jakaś grupka osób które są "gnojkami"



Andrew - 30.10.2005 22:11
" />Ja miałem za wychowawce Witolda Laska spoko koleś



M!$ka - 30.09.2006 17:32
" />czy na tym forum nie ma nikogo z dwójki?



GELUSIA - 26.06.2007 16:18
" />ja chodze do 2 i mi sie na mase podoba nie załuje ze wybrałam ta szkole
a Pani Stasia to dalej uprawia zut szczotka albo bicie kluczami ale to nie przeszkadza ona jest zaj****ta i wogóle pozdro dla niej i dla mojej klasy



grzegorz91001 - 27.06.2007 18:12
" />Tez bym wrocil do tej szkoly zal odchodzic



M!$ka - 27.08.2007 00:07
" />żał było się rozstać z tą szkołą po 9 latach screen.width-300)this.width = (screen.width-300)" />



Neo_krs - 27.08.2007 18:07
" />Skończyłem, dobra szkola. Niezle schizy sie tam dzialy hehe



Ewanka - 29.08.2007 15:55
" />milo wspominam to gimnazjum calkiem fajni nauczyciele



Misieg - 02.09.2007 14:39
" />o której jest rozpoczęcie roku?



paoloo - 04.11.2007 14:56
" />Jak na razie jestem absolwentem SP 2 - nie narzekam,dobrze tam mnie uczyli, średnia mi nie spadła jeszcze nigdy poniżej 5.3 (ee...monotonia,innej nie miałem ;<).A gimn? Co tu powiedzieć... pani Wilczek świetnie uczy chemii,na p.Serafin tez nie ma co narzekać...No i pani Stasia dostarczająca nam niezłych powodów do śmiechu.A w ogóle to nie słyszałem nigdy o przedmiocie "przedsiębiorczość".Ale chyba wymieniłbym to na WOS .

Paolo.



agatioszka - 04.11.2008 11:08
" />wiem ze moze nie w temacie, ale chcialabym sie spytac czy ktos z gimnazjum nie chcialby chodzic na zajecia francuskiego, ktore beda sie odbywały w Osiedlowym Domu Kultury
Mam narazie chetne 4 osoby, potrzebuje okolo 10.
Zajecia odbywalyby sie 2 razy w tygodniu, dzien i godzina do ustalenia, jedna godzinka 5zł wiec nie jest drogo, a jak na nauke jezyka wrecz bardzo tanio.
jezyk zawsze moze sie wam przydac w przyszlosci
sa rozne wymiany mlodziezy z krasnika do francji, czesto przyjezdzaja do nas francuzi. Serdecznie wszystkich zapraszam
jakbyście mieli jakies pytania piszcie tutaj bądz na maila:
agulka172@o2.pl



agatioszka - 05.11.2008 11:49
" />nikt nie chcialby chodzic na francuski? taka okazja....
jak kiedys bedzie wam potrzebny to za godzine zaplacicie 40zl a nie 5 zl za godzine.
no ale tam, nie bede namawiac.



mnnbg20 - 08.11.2008 11:39
" />dziwie sie ze nie ma chetnych....to przeciez super jezyk, mozna sie w nim zakochac



agatioszka - 08.11.2008 14:48
" />dzieki
swieta racja



szmaragdowa-wiedzma - 17.11.2008 21:06
" />zakochać we francuskim?? o jej.... mam go drugi rok
tzn. język jest nawet fajny. Trudny, ale całkiem całkiem.
Także sie go dzieci uczcie

Jak ja dawno mojej kochanej 2 nie odwiedziłam. Ach stęskniłam sie za tymi starymi murami, a niby przechodzę koło nich codziennie.....



agatioszka - 21.11.2008 15:10
" />Może masz złego nauczyciela ja zawsze wytłumacze wszystkie wątpliwosci, podam łatwo najważniejsze reguły, wiec francuski wydaje sie latwiejszy



Marysieńka F. - 06.05.2009 08:46
" />Moje dziecko do niego chodzi i muszę stwierdzic, ze na najwyzszym poziomie sa dwa przedmioty, a mianowicie informatyka i technika.
Z informatyki klasa I stanęła na poziomie rysunków. Pół roku temu rysowali i do dnia dzisiejszego nie zaprzestali i pewnie juz do konca roku będa slęczeć w rysunkach. Może to dlatego, ze jeszcze nie wszyscy opanowali tę umiejetnosć na ocenę bardzo dobrą i to powstrzymuje nauczyciela tego przedmiotu przed zapoznawaniem uczniów z innymi możliwosciami jaki daje im komputer. Chyba komuś bardzo zalezy, zeby dzieci w szkole zbyt duzo sie nie nauczyły, to taka wiedza jest całkowicie zbyteczna.
Na technice priorytetową sprawą staje sie robienie prac typu kwiatuszki z bibułki na drucikach odpowiedniej gietkosci, grubosci i długosci, bo w przeciwnym razie za jego brak sypia sie pały. A także jajek z balonów obklejonych bibułkowymi kulkami. Nieoddanie pracy to nie jedna pała za jej brak, ale cały łancuszek na kazdej kolejnej lekcji. Takze nauczyciel swoimi chorymi ambicjami niezle dupi uczniów. Bo ja rozumiem nieoddana praca, to za jej brak pała, ale zeby na kazdej lekcji za te sama pracę ciagle pały wlepiac. To z duzo wazniejszych i przydatniejszych przedmiotów za nieumienie jakiegoś tematu, działu, nieprzeczytanie lektury nikt nie wyżywa się za to na uczniu na kazdej jednej lekcji., tym bardziej , ze juz wczesniej ten uczen został za to oceniony.



Marysieńka F. - 18.05.2009 08:13
" />Czeka mnie odwiedzenie murów tej szkoły, gdyz poziom techniki nabiera coraz wiekszego rozmachu i trudno podołać oczekiwaniom nauczyciela. Jakze przeogromny był mój szok dzisiaj rano, gdy moje dziecko podsunęło mi karteczkę z podpisem wychowawczyni, że na koniec roku jest zagrozone z techniki.
Czyzby z tego przedmiotu zmienili sposób wyciągania średniej z ocen?
Z trzech jedynek za brak balona obklejonego kulkami i dwóję za zwinięcie setek kulek od których paluszki bolały, (a wiem bo pomagałam je zwijac) i wąchanie kleju w trakcie ich przyklejania oraz dwie oceny bardzo dobre za wiązanie krawata i składanie serwetek nijak nie wychodzi mi pała na koniec roku tylko bita dwója z plusem. Można by sie tez uprzeć, ze odzwierciedlałaby tez zaangazowanie ucznia w ten przedmiot, chociaz i tak zanizone, bo gdyby było na pałę, to nie było by pozytywnych ocen z pozostałych prac.

Czyzby to był typowy przypadek uwzięcia sie nauczyciela na uczniu, ze nie podziela jej manualnych zainteresowań dla pirdół dobrych dla małych dzieci lubiących bawić sie w kolorowej bibułce, a nie 14 letniego chłopaka i w ten sposób musi dowartosciować siebie i swój przedmiot.

Co na to dyrekcja? Czy ma jakikolwiek wpływ i kontrolę nad nauczycielami, którzy jakby nie było jej podlegają? Czy tez w tej szkole istnieje pełna niezalezność nauczycielska i kazdy robi co i jak mu sie podoba?

A tak poza tym miał ktos poprawkę z tego przedmiotu i orientuje
się na czym ona moze polegac?
Chociaż chcąc sprostać wymaganiom tej pani podejrzewam, że i poprawkę trudno będzie zaliczyc i jak nic mojemu dziecku z powodu tak trudnego przedmiotu przyjdzie juz w gimnazjum powtarzac pierwsza klasę. Jedna z tego nadzieja , ze wyrosnie z niego techniczny geniusz specjalizujący sie w zwijaniu kwiatuszków.



Nev-X - 23.05.2009 14:34
" />Jakby Pani Marysieńka nie wiedziała to w każdej szkole jest tak że jeśli się ma przewagę ocen niedostatecznych lub równowagę tych ocen z pozytywnymi to wystawiane jest zagrożenie, które wcale nie musi oznaczać że na koniec semestru/roku będzie wystawiona ocena niedostateczna.
Z techniki mieć 2 to już ciężka sprawa A nie lepiej oddać prace i dostawać dobre oceny?? I nie mieć takich problemów później ?? Czy to aż takie trudne



Marysieńka F. - 23.05.2009 14:55
" />Patrz a ja nie wiedziałam, bo nigdy zgrozona nie byłam, tak jak i moje dzieci.
Chociaz równowage oceny niedostatecznej, a wtedy to było 2 i oceny pozytywnwej mialam i nigdy nauczyciel nie wmawiał mi, ze jestem zagrożona.
Po prostu uznałam, że jak praca została juz oceniona, to nie ma potrzeby jej oddawania, tak jak nie ma przymusu poprawiania kazdego sprawdzianu,z którego dostało si jedynkę.
I lepiej mieć 2 z techniki, a lepsze stopnie z innych przedmiotów i to zarówno z humanistycznych i ścisłych i bez najmniejszego wkładu włożonego w naukę niz odwrotnie. A gorzej jak niektórzy średnia ocen musza sobie podnosić luzackimi przedmiotami typu technika, plastyka, w-f i muzyka. To dopiero geniusze.



Nev-X - 23.05.2009 20:02
" />
">bo nigdy zgrozona nie byłam, tak jak i moje dzieci.


Kilka godzin wcześniej...


">przeogromny był mój szok dzisiaj rano, gdy moje dziecko podsunęło mi karteczkę z podpisem wychowawczyni, że na koniec roku jest zagrozone z techniki.


Tak bardzo Cie to zszokowało że musiałaś napisać na forum tak.

Według mnie takie tłumaczenie że lepiej być zagrożonym z techniki niż z polskiego jest dziwne. A to że oceny niedostateczne stawiane są do skutku aż się odda prace jest jak najbardziej prawidłowe. Dlaczego jedni się mają męczyć (nie mówię tu o technice i o bolących palcach) żeby nie dostać jedynki a drudzy mają w du*ie i będą mieli spokój? A to że będą dostawać ndst do skutku skłoni ich do tego że wreszcie wezmą się do pracy.



Nemezis - 24.05.2009 08:47
" />najgorsze nie jest podnoszenie sobie średniej takimi przedmiotami jak plastyka czy w-f bo do w-f tez trzeba mieć talent i nie być sirotą - najgorsze jest to że jedni pracują na swoje oceny uczciwie a inni korzystają z rodziców którzy nadgorliwie udzielają się we wszelkich piątkach klasowych, radach rodziców i zawsze są chętni do pomocy wychowawcy. A na zakończenie roku kupują wielkie czekoladki, drogie trunki i nie wiadomo jakie prezenciki bo niby tak wypada podziękować nauczycielowi za trud całorocznej nauki (podlizać się i pokazać). wtedy o zagrożeniach nie ma mowy, a i czerwony pasek można łatwo mieć lecz nie za wypracowane oceny lecz za zasługi rodzica.



Marysieńka F. - 24.05.2009 10:13
" />
">Marysieńka F. napisał(a):
bo nigdy zgrozona nie byłam, tak jak i moje dzieci.

Kilka godzin wcześniej...

Marysieńka F. napisał(a):
przeogromny był mój szok dzisiaj rano, gdy moje dziecko podsunęło mi karteczkę z podpisem wychowawczyni, że na koniec roku jest zagrozone z techniki.

Tak bardzo Cie to zszokowało że musiałaś napisać na forum tak.

Tak trudno zrozumiec, że to sie tyczyło sytuacji, która wczesniej nie miała miejsca, a zdarzyła sie po raz pierwszy wraz z opisanym przeze mnie przypadkiem.
I dla mnie takie ostrzezenie stało sie sygnałem, że dziecku grozi niezdanie/poprawka z tego przedmiotu na koniec roku.
I taka absurdalna decyzja nauczyciela skłoniła mnie do nagłosnienia sprawy, gdyz ze stopni nie wychodziła pała ani na koniec drugiego semestru a tym bardziej na koniec roku. A tym samym jakim tu zagrozeniem straszy się rodziców?


">Według mnie takie tłumaczenie że lepiej być zagrożonym z techniki niż z polskiego jest dziwne.

A dla mnie jest róznica, czy to zagrożenie jest z przedmiotu, który stanowi podstawę nauczania przez cały czas trwania nauki w szkole i ma decydujący wpływ na dalsze losy ucznia czy tez dotyczy grupy przedmiotów, które sa zalezne od wrodzonych predyspozycji każdej z osób.
To i tak, że brak talentu plastycznego, słuchu muzycznego czy zdolności manualnych, w naszym szkolnictwie nie stanowia podstawy do promowania ucznia do nastepnej klasy.


">A to że oceny niedostateczne stawiane są do skutku aż się odda prace jest jak najbardziej prawidłowe. Dlaczego jedni się mają męczyć (nie mówię tu o technice i o bolących palcach) żeby nie dostać jedynki a drudzy mają w du*ie i będą mieli spokój? A to że będą dostawać ndst do skutku skłoni ich do tego że wreszcie wezmą się do pracy.

Uczen, który się stara i męczy w nagrode za swoja prace otrzymuje ocenę pozytywna, a uczeń który nie wykona tej pracy ocenę negatywna i ja nie mam nic przeciwko takiemu ocenianiu, jesli sie nalezy. Ale nie to, że dla nauczyciela staje sie to powodem do systematycznego stawiania na kazdej lekcji oceny nieodpowiedniej, tak jakby tylko ta jedna praca miała wpływ na wynik nauczania tego ucznia i nic wiecej poza nia sie nie liczyło. Od kiedy to nieodrobienie jednej pracy domowej, nienauczenie sie na pamięć jednego wierszyka, nieprzeczytanie jednej lektury, nieumienie zrobienia zadania , niewykucia jednej regułki, czy nieumiejetnośc zrobienia przewrotu do tyłu czy trafienia do kosza na zawazać czy uczeń zalicza cały przedmiot? A przeciez w tym przypadku uczeń miał z tego przedmiotu oceny pozytywne i to bardzo dobre i one świadczyły, ze mimo wszystko uczeń pracuje na lekcjach.

I jak takie ocenianie wyglada w porównianiu z uczniami, którzy rzeczywiscie nie przykładaja sie do tej nauki , a później na koniec roku, ciagnie sie takiego za siłę i podwyzsza mu stopien, żeby tylko przepuscic go do nastepnej klasy i pozbyc sie ze szkoły.



gonzi - 25.05.2009 05:44
" />Marysieńka F a co miał na półrocze?



Marysieńka F. - 25.05.2009 07:41
" />
">Marysieńka F a co miał na półrocze?

Chyba tróje, bo nałapał kilka pał za brak drutu, bo rodzice spod ziemi nie wyciagnęli ani nie poszli i nie kupili.
Jak dla mnie to moze miec nawet dwóje, ale nie pałę czy tez straszenie nią, skoro nie wychodzi. A tym bardziej w zadnym wypadku nie odbijanie sobie na uczniu stawianiem na okragło pał za nieoddaną pracę.
I przestancie uczniaki się bawic w specjalistów od oceniania, bo tę sprawę juz wyjaśniłam w szkole.



gonzi - 25.05.2009 07:48
" />Moje pytanie było co miał na półrocze a nie za co nałapał pare pał. Zapytaj syna o PSO (jak nie wiesz co to to już tłumaczę Przedmiotowy System Oceniania) to się dowiesz że ocena na zakończenie roku jest wystawiana na podstawie całego roku a nie 2-giego półrocza - lecz jak wiadomo różni nauczyciele różnie na to patrzą...



Marysieńka F. - 25.05.2009 07:58
" />Więc Ci napisałam, że tróję i przy okazji podałam powód tak niskiej oceny.



gonzi - 25.05.2009 08:01
" />Tak w ogóle to oceny ze sprawdzianów najlepiej mieć minimum 2 gdyż wg. uznania nauczycieli jest ona ważniejsza niż z odpowiedzi lub prac domowych (osobiście wcale się nie dziwię). Tak z ciekawości zapytam, Twoje dziecko techniki uczy nauczyciel czy nauczycielka?



Nev-X - 25.05.2009 08:03
" />Jak sama napisałaś że wina rodziców bo nie kupili drutu, więc może zacznij pomagać dzieciom w nauce a nie pie**rzyć głupoty na forum i narzekać na nauczycieli bo dziecko ma jedynki.


">I przestancie uczniaki się bawic w specjalistów od oceniania, bo tę sprawę juz wyjaśniłam w szkole.

No tak my chodzimy do szkoły i nie wiemy nic na temat oceniania więc sie nie wypowiadajmy bo jakże wszechwiedząca MarysieńkaF. wszystko wie i wszystko załatwi.
Koniec mojej wypowiedzi w tym temacie, który jest o gimnazjum a nie o problemach dzieci Pani MarysieńkiF.



Marysieńka F. - 25.05.2009 08:25
" />
">Jak sama napisałaś że wina rodziców bo nie kupili drutu, więc może zacznij pomagać dzieciom w nauce a nie pie**rzyć głupoty na forum i narzekać na nauczycieli bo dziecko ma jedynki.

To w jakim sklepie sprzedaja drut na odcinki, zeby się w niego zaopatrzyc? Nie kazdego stac, zeby leciec do sklepu z materiałami budowlanymi kupować na potrzeby przedmiotu cały zwój drutu. Ale widocznie dla biednych pensji nauczycielskich to żaden wydatek. A jak szkołe nie stać na wyposazenie pracowni technicznych, to niech zlikwiduje przedmiot, albo napisze podanie do burmistrza na przydział środków na ten cel i to zawsze będzie z wiekszym pożytkiem niż wywalanie publicznych pieniedzy na gwiazdki, kwiaty na słupach, czy palmy nad zalewem. A za to uczniowie zaopatrzą go w takie ozdoby duzo tanszym kosztem.


">No tak my chodzimy do szkoły i nie wiemy nic na temat oceniania więc sie nie wypowiadajmy bo jakże wszechwiedząca MarysieńkaF. wszystko wie i wszystko załatwi.
Koniec mojej wypowiedzi w tym temacie, który jest o gimnazjum a nie o problemach dzieci Pani MarysieńkiF.

Ja tez chodziłam do szkoły i ten system oceniania nie uległ aż takim zmianom.
I niestety problemy dzieci w szkole, a dokładnie w gimnazjum jak najbardziej mieszcza sie w temacie o gimnazjum. A jak tego nie rozumiesz, to naprawde trudno mi sobie wyobrazic jakim sposobem Ty go skonczyłes, bo w Twoim przypadku jego podstawowe nastawienie na nauczenie ucznia samodzielnego myslenia nie zostało spełnione.



elle - 25.05.2009 10:45
" />Dla mnie te wszystkie techniki, muzyki..to takie zapchaj dziurę. Nie powinno się likwidować tych przedmiotów, ale ocenianie wg mnie,powinno odbywac się na zupełnie innej zasadzie: nie na ocenę (która w dużej mierze zależy nie tyle od talentu ucznia, ale od tego czy rodzicom się bardzo chciało, czy trochę mniej;> ), ale po prostu na zaliczenie przedmiotu. Żeby zaliczyć, trzeba np. oddać 3 z 5 prac zadanych przez nauczyciela. Nie byle co, ale po prostu pracę zrobioną tak, jak każdy uczeń potrafi najlepiej.
A zagrożenie z techniki to już w ogole jakaś paranoja



Neo - 25.05.2009 11:05
" />
">A zagrożenie z techniki to już w ogole jakaś paranoja

tak, to z pewnością paranoja, jak z 5-ciu zadanych prac uczeń przynosi 0, to nie powinno być mowy o żadnym zagrożeniu!



elle - 25.05.2009 11:11
" />Ja mówię ogólnie, że przedmioty, które nijak mają się do ogólnej wiedzy i umiejętności ucznia, nie powinny wpływać na jego promocję do następnej klasy.

 

Powered by WordPress dla []. • Design by Free WordPress Themes.